W zasadzie bez tytułu.
Znasz to uczucie spadania w przepaść, która nagle pojawiła się pod Twoimi nogami? To gwałtowne coś, co czujesz gdy dowiedziałeś się, że ktoś bliski umarł, albo, że sam umierasz. Albo gdy dziewczyna z którą przespałeś się przypadkiem na dyskotece twierdzi, że jest z Tobą w ciąży. Albo okazuje się, że spieprzyłeś coś dokumentnie. Taki szok, który przeszywa Twoją głowę jak jakiś pocisk.
No więc, co do tego uczucia, polega ono na tym, że pod Twoimi nogami, nieważne gdzie stoisz, pojawia się przepaść. Wielka dziura przez którą Twoje nogi zaczynają się prześlizgiwać z poprzedniego miejsca położenia. Prześlizgiwać! – w odróżnieniu od zwykłego spadania. Zupełnie jakbyś był za rzadki na kratkę, którą ktoś postawił nad przepaścią, żebyś nie spadł.
I tak Twoje nogi przeciekają w dół, a reszta ciała czeka. W pewnym momencie nad głową pojawia się wielki wentylator, na tyle duży, by móc ciągnąć Cię do góry. Rozciąga Twoją głowę do granic możliwości, a gdy ona ma już dosyć, z racji swego ograniczenia czaszką, zabiera się za szyję i resztę kręgosłupa. Teraz wiesz jak czuje się Yao Ming. Przez chwilę masz ze dwa metry wzrostu, które przybyły Ci w kilka sekund.
Podsumujmy: Twoje nogi przeciekają przez kratkę, ciągnąc za sobą reszte tułowia, gdy kręgosłup zamierza iść w przeciwną stronę. To rozciąganie, ta cała sytuacja, sprawia, że Twój zdezorientowany i nadwyraz dotleniony mózg nie za bardzo wie co robić. Tylko czekać, aż zaczniesz lewitować albo świat zacznie się kręcić. Być może właśnie przez tę krótką chwilę podróżujesz w jakimś kosmicznym tunelu utworzonym z okazji tego co Ci się przydarzyło.
Przychodzi chwila otrzeźwienia. Pierwsze o możliwości powrotu do normalnych rozmiarów dowiadują się ręce. Krótki dreszcz przeszywający przedramię i już wiesz, że stoisz w miejscu, a Twoje nogi nie przeciekają przez kratkę. Mózg właśnie próbuje poradzić sobie z niedotlenieniem, a może nadwyżką tlenu. Patrzysz w dół i stoisz w miejscu. Nie ma żadnej kratki. Znów masz metr osiemdziesiąt. Uh, co to była za podróż.
Wróciłeś? To Twój pierwszy raz?
Spokojnie.
To dopiero początek.
No trackbacks yet.