Przyznaję…
Nie mam czasu żeby napisać coś konstruktywnego. W chwilach wolnych od nauki śpię lub próbuję tworzyć (co po tygodniu programowania setek pierdół nie jest przyjemnością).
Całkiem tragicznie nie jest. Zdałem ćwiczenia z logiki, teraz jeszcze tylko poprawkowy z tegoż i jedziemy dalej. Może się rozpiszę następnym razem o UAMie.
Na uczelni co chwila ktoś mówi o wykopie mojego autorstwa, spodziewałem się, że po ostatnich dokonaniach profesora UE we Wrocławiu będzie to hit, jednak osobiście dodawałem wykop w celu innym niż pokazanie światu, że doktor Barańczuk to kiepski ćwiczeniowiec. W komentarzach oczwyiście pojawiła się opozycja, ale to już nie moja sprawa.
No trackbacks yet.