Praktyki: stawianie serwera.

To ciężka robota. Chodzi oczywiście o prawdziwy serwer schowany w ogromnej i ważącej “dziesiąt” kilo szafie, którą trzeba umieścić na 1 piętrze, podczas gdy droga po schodach jest za wąska.

Jako, że mam ogromny lęk wysokości (ogromny, Ogromny, OGROMNY),
podczas wciągania szafy przez balkon postanowiono, że stanę na dole.
i będę ciągną szafę do siebie, żeby biedaczka się nie poobijała o ścianę.
No i wciągnęliśmy szafę, a ja to najbardziej ;)

Później trzeba pokablować całą sieć. 3 trzy pokoje po 4 stanowiska + 2 kable na pokój na potrzeby telefonii, to daje.. Tak! 18 kabli! Do przeciągnięcia, skrosowania, przetestowania. Oczywiście nie robiłem tego sam, właściwie to ja tego w ogóle nie robiłem ;) Raczej pomagałem robić doświadczonym pracownikom.

Zapytałem dlaczego nie WI - Fi, oczywiście firmy boją się o zabezpieczenie i wolą jeździć po kablach. Pff, nie mój problem.

Dalej: wsadzenie szyb, ścian, nóżek i czego tam jeszcze do tej cholernej szafy. Najtrudniej trafić tymi wszystkimi bolcami w te wszystkie otwory ;)

A później wcisnąć te wszystkie kable, podpiąć, spiąć, przepiąć, docisnąć, poukładać. Gotowe. Cały dzień na jedną cholerną szafę, biedni serwisanci którzy stawiają takie szafy codziennie.

Napisz odpowiedź