Sylwester.

Spostrzeżenie nr 1: monitor zapakowany w worek foliowy, waży dwa razy więcej.

Spostrzeżenie nr 2: wódki nie powinno się zapraszać na imprezę, ewentualnie jedną flaszkę

Spostrzeżenie nr 3 (a raczej kilka na raz):

- dziewczyny po wypiciu śmiertelnej dla przeciętnego Amerykanina ilości wódki stają się bardziej rozwiązłe.

- ta sama dawka zwiększona o dwa, trzy kieliszki sprawia, że to one próbują poderwać na imprezie faceta, a nie na odwrót.

- po przekroczeniu tejże dawki, tę samą dziewczynę najłatwiej znaleźć w WC. Jeżeli łazienek jest w mieszkaniu więcej, prawdopodobieństwo, że znajdziesz za pierwszym razem akurat dziewczynę którą szukasz, jest takie samo jak to, że akurat nie rzyga ona do wanny, miski, kibla etc.

Spostrzeżenie nr 4:

Jeżeli oprócz Ciebie na parkiecie nie ma nikogo, lub prawie nikogo, albo tańczysz z zamkniętymi oczami, ludzie zaczynają wmawiać Ci, że jesteś pijany (to ja tańczę, a wy ledwo siedzicie, hę?).

Spostrzeżenie nr 5:

Jeśli na imprezę przyszedłeś z dziewczyną, a dwa wolniejsze kawałki przetańczyłeś z inną, prawdopodobieństwo, że ludzie zaczną się na Ciebie patrzeć podejrzliwie wynosi 1 do różnicy wieku Twojego i średniej wieku reszty towarzystwa. Czyli bardzo prawdopodobne. Zatrważające…

Spostrzeżenie nr 6:

Domówka to nie party w klubie. Jeśli akurat puszczasz muzykę z kompa podłączonego do wieży, to zaplombuj wszystkie wejścia USB, zalutuj wszystkie przejściówki i wyjścia audio, tak, żeby nie można było ich wyjąć bez użycia kombinerek. I powtarzaj jak mantrę „Nie ma piosenek na życzenie, nie ma piosenek na życzenie, nie ma…”.

Napisz odpowiedź