Proszę trzymać za mnie kciuki.

kwiecień 27, 2007

Bynajmniej nie wybieram się na żadne zawody czy coś w tym stylu. Chcę, żebyście trzymali kciuki za moje weekendowe założenia. Po rozmowie z byłym dyrektorem mojej szkoły zastanowiłem się nad kilkoma rzeczami i doszedłem do wniosku, że chociaż moje postanowienia były inne – marnuję mnóstwo czasu. Tak więc ten weekend – chociaż jest czasem wolnym – rozplanowałem sobie maksymalnie dokładnie.

Akurat przyszły dwie zamówione książki, które zamierzam “połknąć” w długi weekend. Pierwsza z nich to “Królewskie skandale” Michaela Farquhara, jak to napisano we wstępie “szokująco prawdziwe opowieści o (…) najdziwaczniejszych i najbardziej rozwiązłych królach, królowych, carach i cesarzach”. Kocham takie tematy. Druga to “Trening siłowy bez sprzętu” ( hehe :P ) Oliviera Lafaya, już widzę, że ciekawa lektura. Ponadto wypożyczyłem z filmoteki wujka kilka pozycji wśród których znalazły się “Gangi Nowego Jorku”, “Nagi instynkt” ( nigdy nie oglądałem tego filmu w całości !! ) czy “Absolwent” do którego mam słabość ( pozdrawiam Annę J. ).

Na koniec – co może się wydawać idiotyczne, założyłem sobie minimalną liczbę godzin które w całym 10 dniowym weekendzie poświęcę na nadrobienie szkolnych zaległości ( i zadanie semestralne z OB :P ). Musi się udać, musi, musi, musi.

A co by nie zanudzać jakimiś planami i strategiami, polecam piosenkę na dziś: Billy Talent – Fallen Leaves. Cała płyta taka sobie, ale ten kawałek jest wyjątkowy.


Google BigTable.

kwiecień 22, 2007

Dawno temu zabrałem się za tłumaczenie dokumentu o własnej implementacji bazy danych użytych do przechowywania ogromnych ilości danych, które indeksują roboty Google. O to LINK do tego dokumentu. Dzisiaj odkurzając trochę mój folder z danymi, napotkałem ten dokument, a razem z nim ledwo co napoczęte tłumaczenie. Ponieważ wakacje się zbliżają, będę miał trochę czasu by go potłumaczyć, chciałem jedynie zapytać czy jest ktoś chętny do pomocy w tłumaczeniu.

Wymagana znajomość języka angielskiego i zagadnień informatycznych. Chętnych proszę o zgłoszenia w komentarzach lub tutaj:


Stało się.

kwiecień 19, 2007

Od dzisiaj mogę się pochwalić kolejnym, tym razem dosyć nietypowym projektem, który ukończyłem. Nietypowym, bowiem przez ostatni miesiąc pracowałem nad silnikie meczowym dla żużla. Próbowałem kiedyś stworzyć własny silnik meczowy dla rozgrywek piłkarskich, ale z braku pomysłów na niektóre algorytmy wyliczające, pomysł nie wypalił. Tutaj zaś, miałem stworzyć silnik, który na podstawie 6 parametrów którymi charakteryzuje się każdy żużlowiec, wygeneruje wyniki biegów, ich rozkład, a także ostateczny wynik. Do tego wszystkiego dodana jeszcze obsługa bazy, oraz wyświetlanie wyników ( MVC to nie jest, ale nie o to chodziło ). Do tego jeszcze stopniowanym poziom “losowości” i voila.

Silnik oparty na: PHP 4 oraz MySQL5.


Koszulki Avenged Sevenfold.

kwiecień 17, 2007

Wiele osób pyta w komentarzach ( a w zasadzie częściej na Googlarce, by potem trafić tutaj ) gdzie, jak i za ile można kupić koszulkę Avenged Sevenfold. No więc na szybko piszę bo na szybko, ale zawsze:

  1. www.Rockmetalshop.pl – konkretniej TEN link. Powala cena ( 72 zł + kosz wysyłki ), nie powala wybór ( trzy koszulki). Oryginały, z porządnym nadrukiem, 100% bawełna itp. Do wyboru trzy rodzaje nadruku: chaotyczny (stylizowany na koszuli Iron Maiden), na tle flagi USA ( dosyć konkretny i przejrzysty projekt) i ostatnia z nazwą i swoistymi symbolami zespołu ;) ( czaska i rewolwer + trochę krwi ). Ja się nie zdecydowałem kupić którejkolwiek, ale trzeba zaznaczyć, że jest to jedyny polski sklep internetowy w którym można kupić właśnie koszulkę Avenged.
  2. www.AvengedSevenfold.com - oficjalna strona zespołu, drugi link od prawej ( store ), prowadzi nas do strony z odnośnikami do dwóch sklepów. Tego znajdującego się w USA i tego w Anglii. Nie różnią się zbytnio cenami, za to w tym amerykańskim trochę większy wybór i… trochę większa cena. Tutaj znajdziemy nieco więcej rzeczy do wyboru. Bluzy, czapki, chusty itp. do wyboru, do Avenged ;)
  3. www.LoudClothing.com (link bezpośrednio) – sklep w Anglii, ceny zbliżone do tych z oficjalnego sklepu, wybór także podobny. Może trochę niższa cena za wysyłkę.

Taa…. Myślę, że trochę pomogłem poszukiwaczom akcesoriów. Może w najbliższym czasie znajdę funduszę na którąś z koszulek. Tymczasem kupujcie sami i mówcie jak było ;)


Mam super matkę.

kwiecień 14, 2007
  • nigdy nie zabraniała mi pić piwa, nie robiła problemu gdy przychodziłem po jednym piwku w wieku 16 lat
  • nigdy nie zabraniała mi wyjść późnym wieczorem z domu i wrócić jeszcze później
  • nigdy nie zabraniała mi wyjść na jakąkolwiek imprezę
  • nigdy nie ośmieszyła mnie przed znajomymi
  • wszyscy znajomi bardzo ją lubią
  • zawsze jest ze mną w trudnych chwilach
  • zawsze wie, kiedy nadchodzą te trudne chwile
  • zawsze mi ufa
  • ma poczucie humoru jak żadna z matek moich znajomych

Ma jeszcze wiele innych wspaniałych cech i umiejętności, ale zaraz, zaraz… Po co to piszę? Po nic. Po prostu ma wspaniałą matkę i chcę się tym pochwalić. Dziękuję za uwagę.


Wesołych świąt życzcie sobie sami. I obejrzyjcie to:

kwiecień 8, 2007

No właśnie, o to co znalazłem dzisiaj w sieci. Nie wiem czy stare czy nowe, ale rozbawiło mnie do łez:

No… niech wam będzie, skoro mam mi poprawiło humor. Wesołych świąt :)


Utrudnij sobie życie.

kwiecień 5, 2007

Ludzie wymyślili komputer by pomagał w życiu. Obliczał to co trudne do obliczenia. Zapisywał to co trudne do zapisania. Przechowywał to co trudne do zapamiętania. Czym jest teraz? Dla ponad połowy populacji najbardziej rozwiniętych krajów świata – zabawką. Czymś na czym można uruchomić program, który:

  • zabierze nas w nieistniejący świat
  • zachwyci fabułą z dramatów/horrorów/komedii itp. klasy B lub C
  • zachwyci nas grafiką

Tu pojawia się problem. Jak ma nas zachwycić grafiką, skoro mamy słaby sprzęt. Kolejny problem. Mamo, mam słaby sprzęt, kup mi lepszy. Kolejny problem, mama nie kupi, muszę sam zarobić. Mama nie da na kartę graficzną, ale zafunduje internet. Super – wypasione 1 megowe łącze, jakie reklamują w TV. To pomoże dziecku dobrze się uczyć, to przecież taka kopalnia wiedzy. A dziecko uczy się co raz gorzej. Co się dzieje? Czemu nagle zmieniło zainteresowania? Czemu się nie uczy? Rany, trzeba go ratować bo jeszcze nie zda. Psycholog, pedagog… Wyrok: Dziecko jest uzależnione od internetu. Ale jak to? Przecież ono dzięki niemu zdobywa wiedzę!

Ludzie stawiają świat na głowie. Wymyślają coś, co rzekomo miało ułatwiać życie, a tak naprawdę zaczyna je utrudniać. Tak było z komputerem, tak teraz jest z internetem w którym ludzie spędzają całe dnie. Marnują czas na zakładanie sztucznych społeczności i poznawanie ludzi w wirtualnym świecie. Zamiast poznać, zobaczyć i pogadać z kimś na żywo, wolą pooglądać jego zdjęcie w internecie, powymieniać z nimi privy, a wszystko w internecie! Paranoja. Nie rozumiem znajomych, którzy mają fotkę na fotka.pl, konto na Epulsie, albo – to jeszcze w jakimś stopniu mogę zrozumieć – Gronie. Tam mają swoje konta, zdjęcia, wymieniają poglądy. Nigdy nie poznają się w realu, ale to nie ważne. Przecież mają tylu znajomych.

Tak samo gry komputerowe. Te wszystkie Tibie, Second Life’y i inne WoW… Zawsze myślałem, że grają w to dzieci. Tylko, że poszedłem do Technikum i widzę uzależnionego kolegę z klasy który potrafi wstać o 6 rano, żeby “poskillować”. Tragedia. Jeśli dodać do tego zastępy niemieckich nastolatków, dla których te różne RPGi to całe życie, rzesze dorosłych ludzi w kwiecie wieku, którzy zamiast spędzać najpiękniejsze lata swojego życia w normalny sposób, leczą swoje kompleksy w Second Life, a na dokładkę umierających z “przegrania” chińczyków… to jestem przerażony. Chociaż to nie moja sprawa, jestem przerażony.


Bez okazji.

kwiecień 3, 2007

Pomyślałem sobie, że napiszę coś bo dawno nie pisałem. Z pozoru nie ma tematów do pisania, ale jak się zastanowić to znajdzie się mnóstwo. Po pierwsze – zbliżająca się 18- stka. Tak, tak. 16 kwietnia będę obchodził 18 rocznicę moich urodzin. Miałem zamiar jakoś hucznie to uczcić, zrobić wielką imprezę i takie tam, ale muszę zniwelować te plany bo:

  • szwankują fundusze
  • ostatnio jakoś przeszła mi chęć robienia takiej imprezy, tzn. z humorem u mnie w jak najlepszym porządku, tylko jakoś straciłem ochotę na robienie takiej imprezy
  • no i nie miałbym za bardzo kogo zaprosić, jeśli ktoś chciałby wybrać się ze mną na urodzinową pizzę ( ja stawiam :P ) niechaj zgłosi się do mnie, na razie jest 5,6 osób, biorę każdego bez wyjątku, tak więc jeśli chcecie odwiedzić PizzaHut na mój koszt…

Ponadto jest coś co bardzo mnie niepokoi i chciałbym się tym z wami podzielić ( rany, jak to brzmi ). Mianowicie wszystko idzie w jak najlepszym kierunku. W szkole świetna passa, w domu niezła atmosfera, na naszym ukochanym asfaltowym boisku ( a także tym nieszczęsnym Słowianie ) gra mi się super. W rodzinie zdrowie na unormowanym poziomie, z dziadkiem co raz lepiej. Co to wszystko oznacza? Te wszystkie dobrze rzeczy oznaczają, że zaraz zdarzy się coś niespodziewanego. Niespodziewanego i niespodziewanie złego. Ktoś nam umrze w święta? Tak, tak. Takie przyjemne myśli najczęściej nawiedzają mnie przed snem. Moja psychika nadal coś kręci.

Chciałem się też pochwalić, korzystając z tego, że mój brat tym się nie pochwalił ( znowu idiotyczne zdanie ), że przepustowość mojej Neostrady wzrosła do 1,3 mb/s, co oznacza, że ściągam dane z internetu z prędkością ok. 130 kb/s. Łapię się na tym, że siedzę i wgapiam się w statystyki ściągania jakiegoś tam pliku.

Korzystając z czasu antenowego chciałbym pozdrowić najpiękniejsze stworzenie Boże, stąpające delikatnie po ulicach centrum Katowic. Jak zobaczyłem moją nieszczęśliwą miłość obok mnie, wczoraj na przejściu, musiałem się spojrzeć jeszcze raz, żeby sprawdzić czy nie śnię. Czy to nie był znak mówiący skrycie “poproś o telefon, poproś o telefon”? Poproszę w niedzielę, a jak.

W tym momencie notka kończy się niespodziewanie, ale zrobiła to co do niej należało. Stała się kolejną notką umieszczoną na tym blogu, a także wyzwoliła w autorze nowe pomysły na inne notki.