Cypherq on Jabber.

styczeń 30, 2007

Całkowicie przerzuciłem się na Jabbera. Korzystam z niego, komunikując sie z innymi użytkownikami Jabbera, a także rozmawiając z użytkownikami Gadu - Gadu ( obie usługi na serwerze Chrome.pl ). Jest jednak pewien problem. Planowałem także korzystac z transportów MSN, jednak takowe niedziałają. Oto jak opisałem na jednym z forów mój problem:

Posiadam konto na serwerze chrome.pl, normalnie korzystam z Jabbera i jego transportu GG. Jednak gdy próbuję skorzystać z transportu MSN, pomysł upada. Próbowałem już na wielu serwerach, na takiej zasadzie:

- wyszukiwarka usług
- odpowiedni adres serwera
- odpowiedni transport
- rejestruj się ( user: nazwa@konta.com - może w tym tkwi problem, nie korzystam z Hotmaila tylko z Gmaila i oczywiście pass )

Później transport pojawia się na liście kontaktów, ma zaznaczone automatyczne wysyłanie statusu. Dodaję nowy kontakt ( kontakt%hotmail.com@msn.serwer.com/pl ) i …nie działa. Co robię źle? Czy ktoś może mnie uświadomić? Jeżeli zapomniałem o czymś powiedzieć, proszę o przypomnienie.

No właśnie. Czy ktoś ma pomysł jak rozwiązać ten problem? Jakieś własne doświadczenia? Próbowałem transportów MSN na sererach: JID.pl, maszyna.pl, jabber.nedbsd.nl i jeszcze jakimś czeskim. Kontakt (usługa?) pojawia się na liście kontaktów, jednak nie autoryzuje mnie a kontakty nie działają.

Gdyby ktoś mógł mi pomóc:

Jabber

Update: Problem rozwiązany. Transport poprostu nie działał, zaczął działać dwa dni później, gdy automagicznie pojawiłem się na “dostępnym” na MSNie.


Na co można wydać 40 milionów złotych…

styczeń 25, 2007

Czterdzieści ( 40 ) milionów polskich złotych to:

  • 40 milionów złotych deficytu budżetowego
  • kropla w morzu potrzeb polskich szpitali
  • dofinansowanie szkół
  • podwyżki dla nauczycieli ( tak, mama niewątpliwie ucieszyła się z zapowiadanej przez Giertycha podwyżki jej pensji o - bagatela - ok. 7 zł!)
  • więcej pieniędzy na renty
  • lub na pensje dla górników
  • czy też lekarzy
  • również kilka kilometrów autostrad…

…oraz całe multum rzeczy, które w biednej i ledwo zipiącej finansowo Polsce można byłoby załatwić za 40 milionów złotych. Niestety, ta suma z naszych podatków została dzisiaj przeznaczona na Świątynię Opatrzności Bożej ( patrz: Onet ).

I chociaż uważam się za katolika ( mam problemy z wiarą, ale mniejsza o to) to uważam, że przegłosowanie dzisiaj ustawy, która pozwoli rządowi przeznaczyć tak ogromną sumę pieniędzy na budowę kolejnego świątyni w stolicy, zwyczajnie zakrawa na kpinę.


Gmail Mobile - alternatywy

styczeń 20, 2007

Czy ktoś już może testował alternatywy dla Gmail Mobile? Tzn. aktualnie jest tylko jedna, mianowicie: GmailPocket. Nie testowałem jej jednak z powodu braku funduszy. Może Wy spróbujecie? Logujecie się przez przeglądarkę internetową waszego telefonu, to wszystko. W odróżnieniu od Gmail Mobile nie potrzeba tutaj aplikacji klienckich. Drugą alternatywą jest, a raczej była Gmail Wireless, serwis nieczynny, którego twórcy zaprzestali rozwijania kodu. Nadal jednak można ściągnąć ostatnią znaną wersję projektu, napisaną w PHP i postawić na własnym serwerze.

Jeśli ktoś zna jakieś inne alternatywy, niech się z nami podzieli. Ja sam używam Gmail Mobile, ale tylko w wyjątkowych sytuacjach, bo dostęp GPRS nadal jest w Polsce dosyć drogi.


Gmail - zaproszenia.

styczeń 18, 2007

Jeśli ktoś jeszcze potrzebuje takowych, właśnie się zorientowałem,  że mam ich na pęczki. Kto chce, niech napisze na mejla podanego w dziale “O mnie“.


Etyka a włamanie na hacking.pl

styczeń 17, 2007

Atak na serwis o tematyce bezpieczeństwa informatycznego Hacking.pl, jak możemy przeczytać w jednym z ostatnich newsów został przeprowadzony

10 stycznia w godzinach wieczornych gdy uzyskano nieautoryzowany dostęp do serwera hacking.pl.

Zaglądajac wtedy na stronę tego serwisu pomyślałem sobie - mała awaria. Nawet po tym, jak świat ( no dobra, Polskę ;-) ) obiegła wieść o ataku na Hacking.pl, zatanawiałem się, ile może trwać określanie i usuwanie skutków włamania, sposobu uzyskania nieuprawnionego dostępu itp. Zastanawiałem się, co Gorion ma wspólnego z ów serwisem ( w końcu nie pracuje tam od ponad pół roku ) i czy atak ten ma coś wspólnego z serią ataków na inne serwisy o podobnej tematyce ( Hack.pl, 7thGuard.net, ihack.pl ). Chociaż nie popieram działań Goriona, śmieszy mnie jego wyniosły styl bycia, a także fakt, że zawyża poziom swoich umiejętności, to jednak atak na Hacking.pl, a także sposób w jaki został przeprowadzony uważam za coś, co przewyższa dotychczasowe “osiągnięcia” Pawła Jabłońskiego. Tym bardziej po ujawnieniu śladowych szczegółów ataku ( notka na Hacking.pl a także news w portalu Interia.pl ). W tym pierwszym możemy przeczytać:

W tym przypadku wandale wykasowali również wszystkie pliki oraz bazy danych robiąc z serwera swoistą tabula rase.

Zabawne. Włamywacz umieszcza na podmienionej stronie link do logów rozmów Viedźmy z Gorionem w którym wyśmiewa  jego rubaszny styl, brak ogłady i nieokrzesanie. Sam tymczasem prezentuje jeszcze niższy poziom. Wymazanie zawartości baz danych oraz pozostałych katalogów to czysta i niczym nieusprawiedliwiona złośliwość. Nie usprawiedliwiają tego ani gościnne występy Goriona, ani ostatnio popularne słowo “lanserstwo”, ani żadne inne okoliczności. Tym bardziej, że w newsie portalu Interia, czytamy:

Chcieliśmy udowodnić, że serwisy o bezpieczeństwie są słabo zabezpieczone. Nasz włam był bardzo lamerski. Za pomocą brute force włamaliśmy się na konto stojące na serwerze hakcing.pl, później odpaliliśmy exploita… i zdobyliśmy dostęp do roota -

Więc są słabo zabezpieczone czy nie? Bo łamanie bruteforcem to chyba nie jest efekt złego zabezpieczenia ( tym bardziej, że nie łamano hasła roota, a jednego z userów ). Włamywacze mieszają się w zeznaniach. Z jednej strony “Udowodnimy jak słabo są zabezpieczeni”, a z drugiej - “nie potrafiliśmy wykorzystać/znaleźć żadnej luki, więc uzyskaliśmy hasło siłą”.

To tak jakby wejść do czyjegoś domu, wykopując drzwi, a następnie podpalając cały dom i wychodząc. Wszystko, by udowodnić, że dom był słabo zabezpieczony.


Jeszcze o rozsyłanych na GG reklamach…

styczeń 15, 2007

Sęk w tym, że wirus rozsyła link nie tylko do kontaktów z Gadu Gadu, ale także Messengera. Autor postarał się o prawdziwy kombajn i chyba pochodzi z zagranicy. Tam, patrząc na zagraniczne fora, wybuchła mini epidemia rozsyłania takich nieautoryzowanych wiadomości. W Polsce jak dotąd nie zanotowano szczególnie wysokiej aktywności, tak więc o wirusie wiadomo niewiele. Tym lepiej dla ludzi wciąż korzystających z Internet Explorera.

Powiązana notka 


Takie tam gadanie…

styczeń 14, 2007

Korzystając z tego, że mój mózg pracuje ostatnio na najwyższych obrotach. Nie wiem z czego to wynika, ale z biegu rozumiem matematykę, piszę na maksa sprawdziany z tematów na które teoretycznie nic się nie uczyłem, programuję, piszę na blogu, czytam a mój mózg nie ma dosyć. Nic, tylko korzystać. Za niedługo chciałbym opublikować wpis dotyczący Goriona. Nie będzie napastliwy, nie będzie bronił tegoż osobnika. Napewno będzie inny niż te, z którymi mamy doczynienia na innych joggerach ( nie chwalę się, naprawdę będzie inny ;-) ) Ponadto chciałbym napisać nieco o C# i algorytmach… Mam nadzieję, że moje biorytmy psychiczne prędko nie spadną.

Dla zainteresowanych, popełniłem nową wersję O mnie - zachęcam do przegądnięcia. Kawałek na dzisiaj?  Genialny, lekki, funkowy utwór Bitman & Roban - Get on the floor - polecam.


Gadu Gadu trojan - reklama przez linki

styczeń 10, 2007

Nie mam zielonego pojęcia czy to jakiś nowy kod, powstały na fali sukcesu poprzedniego “trojana gg”, czy to poprostu ulepszona wersja tegoż kodu. Faktem jest, że oprócz linków i redirectów do serwerów z trojanem, mamy też nowy typ wiadomości - reklamę. Oto jej treść, dostałem ją od własnej dziewczyny więc na pewno nie wysyłała tego świadomie:

check www,hothotmodels,net/fullmovies,php

Proszę zwrócić uwagę na niezwykle pomysłowe zagranie, czyli przecinki w miejsce kropek, które sprytnie i finezyjnie ominą nasze filtry antyspamowe. Strona, jak łatwo się domyślić, to zwykły portal erotyczny (ładnie ubrane w słowa, prawda?), oprócz otworzenia się galerii ze “zdjęciami” nie dzieje się nic. Wracając od mojej lady powiem coś więcej na temat samego trojana.


Postanowienia noworoczne

styczeń 9, 2007

A co, też sobie jakieś wykombinuję. Będą stricte informatyczne i przynajmniej połowa z nich się uda. Tak sobie myślę, że najbardziej w nadchodzącym roku chciałbym napewno:

  1. Algorytmy, algorytmy, algorytmy. Właśnie zaczynam zagłębiać się w serii sześciu artykułów dotyczących Struktur Danych, całość - idealnie dla mnie - okraszona przykładami w C#. Zagraniczni, cenieni specjaliści to dobry początek, gdy własne implementacje sortowań już nie starczają. Mimo, że czuję się w tej dziedzinie mocny, to jednak patrząc na Zyx’a (1,2) mam wrażenie, że jestem w tyle.
  2. Matematyka / fizyka - coś co koniecznie muszę nadgonić. Tłukiem nie jestem, ale z programowania też wychodzi się z wprawy… nie programując. Godzina poświęcona matematyce dziennie powinna wystarczyć. Gorzej z jej egzekwowaniem.
  3. Chciałbym rozwinąć projekt klienta GG w C#. Czyt. wpłynąć na jego mobilność, szybkość oraz niezawodność. Nie mam jakichś wielkich planów co do niego. To świetna nauka WindowsForm jak i całego C#, no i jest się czym później pochwalić przed znajomymi :P
  4. Coś na wzór MoonEdita, czyli wieloosobowy edytor tekstowy. Kto wie, jak potoczy się to przedsięwzięcie, narazie powstał projekt, który przenoszę z głowy na kompa :]

O, jeszcze jedno. Piosenka na dziś, czyli do każdej notki kawałek godny polecenia. Na dzisiaj, niech będzie to The Pixies - Velouria z albumu Death to the Pixies.