Przysłowia co się nie sprawdzają…
Dokładniej jedno. W zasadzie to nie przysłowie, ale …nie pamiętam jak to się nazywa… Brzmi w każdym razie "Że jak ma sie walić, to wszystko naraz" or something like that… A waliło się ładnie.. Przed świętami poprawiałem matmę, która idzie mi powiedzmy średnio, chociaż się staram… Przed świętami nie widziałem się z moją damą serca dwa tygodnie, bo miała zapalenie płuc, ot co… Przed świętami nie graliśmy w piłkę bo się zwyczajnie, kurde nie dało.. Przed świętami obiecywałem sobie, że pouczę sie hiszpańskiego trochę… I jak wyszło? Zacznijmy od końca…
Hiszpańskiego nawet nie dotknąłem, zwyczajnie mnie odrzucało od akcentów i wymowy… :/ Przez święta pograliśmy w piłkę, chociaż nie był to mój szczyt marzeń… Myślałem, że pogramy na WueFie, pograliśmy 30 minut i…facet stwierdził, że jedzie na szkolenia i następne dwa tygodnie nam przepadają…Porażka, poprostu 0:3. Z poprawy matematyki dostałem kapę ['] Jako rodzynkę na torcie dołożyć można to, że święta, moja dama spędzała w Górce, nie miała zasięgu - nie pisała. Chociaż teraz trudno mi w to uwierzyć, biorąc pod uwagę smsa, którego dostałem jako rodzynkę na torcie urodzinowym (urodziny miałem w pierwszy dzień świąt - żadnej biby której i tak by nie było). Rodzynką był sms od mojej dziewczyny, która stwierdziła, że powinniśmy od siebie odpocząć… Jak żyję nie czułem się tak głupio, może dlatego o tym piszę…Sam nie wiem co powiedzieć… Czuję się jak zabawka, albo jeszcze lepiej! Pies, który na początku jest taki fajny i zabawny a później zaczyna… męczyć, tak męczyć - to jest według mnie odpowiednie przeciwieństwo do słowa odpocząć - zmęczyć się…
Wylałem z siebie całą gorycz, już mi lżej… Dlatego widzę, że są też plusy, czyli Przysłowia sie nie sprawdzają. Zabrałem się wreszcie za programowanie obiektowe w PHP 5, które pozwoli mi tworzyć bardziej rozbudowane skrytpty PeHaPowskie… Kochany Konara pożycza mi BDK (Bardzo Drogą Książkę), którą normalnie nie kupiłbym sobie - wlaśnie o świetnym PHP 5. Genialnie… Oprócz brzydkiej matmy idzie świetnie z innych przedmiotów… Poprostu leci czas a ocenki lecą w górę. A weekendy to poprostu piłka nożna - od rana do wieczora… Chociaż nadal z wiadomych powodów czuję się jak pajac…
Ale nie przejmując się tym pozdrawiam wszystkich którzy wogóle wiedzą o istnieniu mojego Smęciciela i czasem na niego zaglądają. Pozdrowienia dla brata, ma zdać porządnie ten egzamin i wyjawić do jakich szkół idzie. Czas ucieka - narazie :)
kwiecień 25, 2006 @ 6:43 pm
nie przejmuj się…teraz może być już tylko lepiej…w dodatku raz pod wozem a raz na wozie…hmm…skonczyły mi się normalne przysłowia…a w dodatku ja tak ładnie prosisz to napisze ten egzamin porządnie…