kwiecień 23, 2006
Dokładniej jedno. W zasadzie to nie przysłowie, ale …nie pamiętam jak to się nazywa… Brzmi w każdym razie "Że jak ma sie walić, to wszystko naraz" or something like that… A waliło się ładnie.. Przed świętami poprawiałem matmę, która idzie mi powiedzmy średnio, chociaż się staram… Przed świętami nie widziałem się z moją damą serca dwa tygodnie, bo miała zapalenie płuc, ot co… Przed świętami nie graliśmy w piłkę bo się zwyczajnie, kurde nie dało.. Przed świętami obiecywałem sobie, że pouczę sie hiszpańskiego trochę… I jak wyszło? Zacznijmy od końca…
Hiszpańskiego nawet nie dotknąłem, zwyczajnie mnie odrzucało od akcentów i wymowy… :/ Przez święta pograliśmy w piłkę, chociaż nie był to mój szczyt marzeń… Myślałem, że pogramy na WueFie, pograliśmy 30 minut i…facet stwierdził, że jedzie na szkolenia i następne dwa tygodnie nam przepadają…Porażka, poprostu 0:3. Z poprawy matematyki dostałem kapę ['] Jako rodzynkę na torcie dołożyć można to, że święta, moja dama spędzała w Górce, nie miała zasięgu – nie pisała. Chociaż teraz trudno mi w to uwierzyć, biorąc pod uwagę smsa, którego dostałem jako rodzynkę na torcie urodzinowym (urodziny miałem w pierwszy dzień świąt – żadnej biby której i tak by nie było). Rodzynką był sms od mojej dziewczyny, która stwierdziła, że powinniśmy od siebie odpocząć… Jak żyję nie czułem się tak głupio, może dlatego o tym piszę…Sam nie wiem co powiedzieć… Czuję się jak zabawka, albo jeszcze lepiej! Pies, który na początku jest taki fajny i zabawny a później zaczyna… męczyć, tak męczyć – to jest według mnie odpowiednie przeciwieństwo do słowa odpocząć – zmęczyć się…
Wylałem z siebie całą gorycz, już mi lżej… Dlatego widzę, że są też plusy, czyli Przysłowia sie nie sprawdzają. Zabrałem się wreszcie za programowanie obiektowe w PHP 5, które pozwoli mi tworzyć bardziej rozbudowane skrytpty PeHaPowskie… Kochany Konara pożycza mi BDK (Bardzo Drogą Książkę), którą normalnie nie kupiłbym sobie – wlaśnie o świetnym PHP 5. Genialnie… Oprócz brzydkiej matmy idzie świetnie z innych przedmiotów… Poprostu leci czas a ocenki lecą w górę. A weekendy to poprostu piłka nożna – od rana do wieczora… Chociaż nadal z wiadomych powodów czuję się jak pajac…
Ale nie przejmując się tym pozdrawiam wszystkich którzy wogóle wiedzą o istnieniu mojego Smęciciela i czasem na niego zaglądają. Pozdrowienia dla brata, ma zdać porządnie ten egzamin i wyjawić do jakich szkół idzie. Czas ucieka – narazie
1 komentarz |
Marudzenie |
Bezpośredni odnośnik
Opublikował/a cypherq
kwiecień 19, 2006
Długo nie pisałem, chciałem was zaskoczyć czymś nietypowym… Np. ekstremalnymi błędami na stronie ONETU. Takowe się jednak nie pojawiły, co jest niewątpliwym prezentem wielkanocnym z ich strony. Sam się w zasadzie dziwię, że tak narzekając na nasz Największy Polski Portal Internetowy, korzystam z niego codziennie. Przynajmniej kilka razy na dzień trzeba sprawdzić co się dzieje na świecie i pomimo wielu niedogodności, błedów i niskiej prędkości serwera jestem zadowolony z ONETU. Portal bądź co bądź z tradycją, tradycja zawsze jest ważna. Oprócz tego wystarczy spojrzeć na przystępność, czyli np. na wielkość standardowej portalowej czcionki na onet.pl a na wp.pl. Czcionka na Wirtualnej Polsce zmniejsza się wraz z drastycznie wzrastającą ilością reklam, flashowych banerów itp. Onet w porównaniu do innych portali nie jest tak przeładowany, reklamy proponowane są użytkownikom z umiarkowaniem… To tak jakby porównywać Gazetę Wyborczą do Faktu… Przerost formy nad treścią…
Życzenia miały być, ale świąteczne porządki i awaria serwisu skutecznie zapobiegły napisaniu posta… Z rzeczy czysto technicznych nie miałem czasu napisać coś ciekawego, dlatego poznęcałem się znów nad naszymi portalami, ale lada moment coś powinienem przyrządzić
Zostaw Komentarz » |
Marudzenie |
Bezpośredni odnośnik
Opublikował/a cypherq
kwiecień 8, 2006
Sądny dzień dla niektórych ludzi z mojej klasy, którzy spędzą nadchodzące święta z głową w książkach… Trzeba się było kurczę uczyć a nie odgrażać się teraz, leszcze… A ja się uczyć zbytnio nie muszę, tylko rozkoszować się wiosną w pełni, genialnym wprost słońcem…boiskami na których wreszcie mogę pograć, uff…nawet nie wiecie jak mnie ta wiosna ucieszyła. Teraz siedzę i piszę posta i nie ma pojęcia dlaczego, ale aż chce mi się posprzątać w moim biurku ("Ja tu widzę niezły burdel !") Trzeba wziąść łopatę i spychacz i posprzątać…
Po za tym serwis gmail.com miał małą awarię, czego efektem była seria tragikomicznych błędów, których efekty można zobaczyć na końcu posta. Kogoś początkującego mogłoby przestraszyć… Tak pisząc i pisząc dochodzę do wniosku, że dosyć czczego gadania o niczym… Może następnym razem wrzucę jakiś mini – tekst, który przynajmniej mojego brata coś nauczy (który myślał, że obrazki uploadowane na bloga, to tylko ich adresy – że niby blog pobiera za każdym razem obrazek z naszego kompa…Biedactwo, trzeba go douczyć, naprawdę.)
Kończę bo chyba pójdę się wyspać po tym boiskowym maratonie, nic mi się nie chcę a moja dama serca została eskortowana z zapaleniem płuc na konkursowe występy swoich zespołów tanecznych ( w charakterze nauczycielki oczywiście

Przezabawne blędy serwisu gmail.com
Pozdrawiam wszystkie wiosenne leszcze
1 komentarz |
Marudzenie |
Bezpośredni odnośnik
Opublikował/a cypherq
kwiecień 5, 2006
Brawa dla panów administrujących największy serwis portalowy w polsce. Czym przywitał mnie dzisiaj ów portal?

Nie był to bynajmniej odnośnik do linku "far, far away" w odległym końcu portalu, lecz link do newsa, którego tytuł również niebywale mnie zaciekawił (dlatego tam zajrzałem):

Zdania na poziomie…no napewno nie na poziomie ogólnopolskiego portalu. Dodatkowo ostatnio znaleziono kilka bugów typu XSS w różnych usługach portalowych. Sypie się Onet, sypie.
Ja już kończę projektowanie mini CMSa, który pozwoli zgromadzić trochę polskiej waluty krajowej. Wiecie jak tandetne są strony polskich przedszkoli i szkół podstawowych?? Informatycy z ZOJO dostają porządne pensje, po to tylko, by oddać mamie dyskietkę (bardzo ważne dane dotyczące finansów przedszkola, które mama musiała oddać ów placówce) bo dane na niej, są zapisane w formacie *.og lub jakimś innym (w każdym razie formacie Open Office'a) i trzeba je zapisać w formacie *.doc . Za co ci goście dostają 2000 zł miesięcznie?? Trzeba się zająć tymi słabymi stronami…
Pozdrawiam wszystkich którzy zaglądają tutaj (hehehe) – nie poddajcie się pogodzie, bo was zniszczy kiedys…:)
1 komentarz |
IT |
Bezpośredni odnośnik
Opublikował/a cypherq
kwiecień 3, 2006
Mogę wam nawet wysłać zaproszenie na gmail.com, tylko nie twórzcie skrzynki na tym durnowatym portalu. Pomijając fakt ograniczonej zasobności, braku filtru anty-spamowego i kiepski interfejs…To dlaczego do cholery skrzynka tak wolno łazi??!! I to popołudniu, gdy jest najbardziej potrzebna… Onetową skrzynkę założyłem mając internet od tygodnia… Od tego czasu minęły już dobre 2 lata i mam wielki sentyment do tego pop3. Wszelkie moje kontakty na forum i innych miejscach w sieci nadal odwołuja się do poczty onetu. Nie z mojego lenistwa, ale właśnie z sentymentu. Ale miarka się przebrała. Wtedy gdy skrzynka była mi tak bardzo potrzebna, ona zwyczajnie się wywaliła…(prawdę mówiąc pokazała mi przy tym kilka ciekawych rzeczy na temat serwera naszego kochanego portalu. Rzeczy, których zwykły śmiertelnik pewnie nigdy nie zobaczy
). Na pamiątkę tego wielkomponego wydarzenia zostawiła za to taki komunikat:

Prawda, że ładny? A jaki skromny? Smród jednak pozostał, na skrzynkę obraziłem się pernamentnie, chociaż nie wiem jak zrobię przekierowywanie na pocztę gmail.ową, ponieważ skrzynka onetu, jako jedna z nieliczynych w Polsce, nie ma opcji przekierowywania…
Coraz częściej śnią mi się różnego rodzaju sny (pewnie zawsze mi się śniły, ale nigdy nie pamiętałem). Teraz jednak śnią mi się codziennie… Przypominając je sobie nad ranem mam wrażenie, jakby mózg przepełniony nadmiarem informacji – wyrzucał wszystko co mam w podświadomości i o czym sam za dobrze nie wiem… Niezłe bańki wychodzą z tego, chociaż z drugiej strony – można dowiedzieć się dużo o sobie samym. To tak, jakby twoje ciało wykrzykiwało ci co noc to co mysli o tobie, o innych…co myslisz ty sam, ale pokryjomu, pod przykrywką. Skomplikowane to, prawda, ale jakże ciekawe…
3 komentarzy |
IT, Marudzenie |
Bezpośredni odnośnik
Opublikował/a cypherq